Feliks Falk, obchodzący w tym roku 85. urodziny, to jedna z najwybitniejszych postaci polskiej kultury – artysta, który z sukcesem łączy role reżysera, scenarzysty, malarza i pedagoga. Jego twórczość, nierozerwalnie związana z kinem moralnego niepokoju, od dekad stanowi przenikliwy komentarz do kondycji polskiego społeczeństwa, badając granice etyki, ambicji i ludzkiej godności. Feliks Falk jest specjalistą od przenikliwej, niemal klinicznej analizy procesów moralnej degradacji jednostki uwikłanej w mechanizmy konformizmu, oportunizmu i bezwzględnej walki o sukces w opresyjnym systemie społecznym.
Od malarstwa do magii kina
Urodzony 25 lutego w 1941 roku w Stanisławowie, Feliks Falk początkowo wiązał swoją przyszłość ze sztukami plastycznymi. Ukończył Wydział Malarstwa warszawskiej ASP (dyplom w pracowni Aleksandra Kobzdeja w 1966 roku), co do dziś owocuje niezwykłą plastycznością jego kadrów. Za namową Marcela Łozińskiego trafił jednak do Szkoły Filmowej w Łodzi. Jak sam wspomina: „Kino było wtedy magią, nie przytłaczała go technika. Mieliśmy naprawdę dobry repertuar”. Po studiach trafił do legendarnego Zespołu Filmowego „X” Andrzeja Wajdy, gdzie szlifował warsztat, dążąc do tworzenia kina, które pod płaszczem realizmu skrywa głębszą metaforę.
Ikona Kina Moralnego Niepokoju: „Wodzirej”
Przełomem w jego karierze był „Wodzirej” (1977). Film ten, z brawurową rolą Jerzego Stuhra jako Lutka Danielaka, stał się manifestem pokolenia i jednym z najważniejszych dzieł kina moralnego niepokoju. Feliks Falk stworzył wstrząsający portret karierowicza, który dla osiągnięcia celu gotów jest poświęcić każdą wartość. Choć krytyka widziała w nim publicystykę, reżyser zaznaczał: „Kino moralnego niepokoju kojarzy się z publicystyką. Ja jej unikałem, dążyłem do metafory”.
Rozrachunek z historią: „Był jazz” i „Joanna”
Feliks Falk wielokrotnie wracał do trudnych kart polskiej historii. W filmie „Był jazz” (1981) oddał hołd pokoleniu, dla którego zakazana w czasach stalinizmu muzyka była synonimem wolności. Film ten, podobnie jak scenariusz do „Wielkiego biegu”, uderzał w fundamenty totalitaryzmu, pokazując walkę o indywidualność.
W późniejszym okresie reżyser stworzył wybitną „Joannę” (2010) – kameralny, bolesny dramat o kobiecie ukrywającej żydowską dziewczynkę podczas okupacji. To film o heroizmie pozbawionym patosu, nagrodzony m.in. na FPFF w Gdyni i Polskimi Nagrodami Filmowymi Orły. O pracy nad tym projektem Feliks Falk mówił jako o procesie opartym na ogromnym zaufaniu do aktora i intuicji.
Diagnosta polskiej rzeczywistości: „Samowolka” i „Komornik”
W latach 90. i dwutysięcznych Feliks Falk udowodnił, że potrafi bezlitośnie punktować patologie współczesności. „Samowolka” (1993) była jednym z pierwszych filmów tak brutalnie i szczerze pokazujących zjawisko „fali” w polskim wojsku. Z kolei „Komornik” (2005) stał się wielkim triumfem reżysera. Historia bezwzględnego egzekutora długu (w tej roli Andrzej Chyra), który przechodzi wewnętrzną przemianę, zdobyła Złote Lwy w Gdyni i rzeszę fanów. Film ten pokazał, że Feliks Falk wciąż posiada niezwykły słuch społeczny i potrafi tworzyć thrillery moralne na światowym poziomie.
Pedagog i dramatopisarz
Poza planem filmowym Feliks Falk to ceniony pedagog. Przez lata kierował Studium Scenariuszowym w PWSFTviT, kształtując kolejne pokolenia twórców. Mówił: „Napisać scenariusz jest dość łatwo, napisać dobry scenariusz – bardzo trudno. (...) Brakuje u nas wewnętrznego przekonania i poczucia, że bez dobrego scenariusza nigdy nie będzie dobrego filmu”. Feliks Falk jest także autorem licznych sztuk teatralnych (m.in. „Przyjęcie”, „Kiedy się ze mną podzielisz?” czy „Samoobrona”), słuchowisk oraz książek (m.in. „Gmach. Opowieści prawdopodobne i prawdziwe”), co czyni go jednym z najbardziej wszechstronnych polskich literatów związanych z ekranem.
Za wybitne zasługi dla kultury narodowej Feliks Falk został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (2011). Otrzymał także Złoty Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2014), Nagrodę Stowarzyszenia Filmowców Polskich za wybitne osiągnięcia artystyczne i wkład w rozwój polskiej kinematografii (2019) oraz Platynowe Lwy FPFF w Gdyni za całokształt twórczości (2020).
30 marca 2026 r. (poniedziałek), godz. 19:00 - Kliknij tu, żeby kupić bilet =>
„Baryton” reż. Janusz Zaorski, 1984, 92 min
Przed pokazem rozmowa Andrzeja Bukowieckiego z Feliksem Falkiem i Januszem Zaorskim.
„Baryton” w reżyserii Janusza Zaorskiego to jedno z najciekawszych dzieł polskiego kina lat 80., łączące cechy dramatu psychologicznego, filmu kostiumowego oraz kina politycznego. Autorem scenariusza jest Feliks Falk, co widać w precyzyjnej konstrukcji postaci i dusznej, niemal klaustrofobicznej atmosferze opowieści. Akcja filmu toczy się w styczniu 1933 roku – w momencie, gdy w sąsiednich Niemczech do władzy dochodzi Hitler. Główny bohater, światowej sławy śpiewak operowy Antonio Taviatini (w tej roli genialny Zbigniew Zapasiewicz), wraca do rodzinnego miasta, zatrzymując się w luksusowym hotelu w jednym z pomorskich uzdrowisk. Mimo pozornego blasku i uwielbienia tłumów, Taviatini przechodzi głęboki kryzys – traci głos, a wraz z nim sens dotychczasowego życia. Hotel staje się areną bezwzględnych gier: menedżer, żona, ambitny sekretarz i dawni znajomi tworzą wokół artysty krąg „sępów”, z których każdy próbuje ugrać coś dla siebie, nie zważając na osobistą tragedię śpiewaka. Film w mistrzowski sposób ukazuje samotność jednostki wybitnej, koniec pewnej epoki kulturowej oraz narastający niepokój związany z nadchodzącym totalitaryzmem.
31 marca 2026 r. (wtorek), godz. 19:00 - Aby kupić bilet kliknij =>TUTAJ
„Komornik” reż. Feliks Falk, 2005, 93 min
Przed pokazem rozmowa Andrzeja Bukowieckiego z Małgorzatą Kożuchowską, Feliksem Falkiem i Grzegorzem Łoszewskim.
Film „Komornik” z 2005 roku to jedno z najważniejszych dokonań Feliksa Falka, uznawane za bezlitosną diagnozę polskiego kapitalizmu transformacyjnego. To mroczny, gęsty thriller moralny, który przyniósł reżyserowi m.in. Złote Lwy w Gdyni. Akcja filmu toczy się w Wałbrzychu – mieście dotkniętym biedą i wysokim bezrobociem. Głównym bohaterem jest Lucjan Bohme (w tej roli genialny Andrzej Chyra), młody, niezwykle skuteczny i budzący powszechną nienawiść komornik. Lucjan nie jest jednak zwykłym urzędnikiem szukającym zysku. Swoją pracę traktuje jak misję moralną – wierzy, że egzekwując długi, oczyszcza świat z oszustów i uczy ludzi odpowiedzialności. Bohme jest cyniczny i nieustępliwy. Nie robią na nim wrażenia łzy dłużników, tragiczna sytuacja szpitali czy dramaty rodzinne. Działa w granicach prawa, ale całkowicie poza granicami empatii, stając się personifikacją bezdusznego systemu.
1 kwietnia 2026 r. (środa), godz. 19:00 - Aby kupić bilet kliknij =>TUTAJ
„Joanna” reż. Feliks Falk, 2010, 108 min
Przed pokazem rozmowa Andrzeja Bukowieckiego z Urszulą Grabowską i Feliksem Falkiem.
Film „Joanna” z 2010 roku to jedno z najdojrzalszych i najbardziej poruszających dzieł Feliksa Falka. Reżyser odchodzi w nim od społecznej publicystyki na rzecz kameralnego, niemal ascetycznego dramatu psychologicznego, stawiając pytania o granice poświęcenia i cenę zachowania człowieczeństwa w nieludzkich czasach. Akcja filmu toczy się w okupowanym Krakowie. Tytułowa Joanna (wybitna rola Urszuli Grabowskiej) to młoda kobieta, której mąż zaginął na froncie. Jej życie zmienia się drastycznie, gdy w kościele natrafia na siedmioletnią żydowską dziewczynkę, Różę, która została sama po tym, jak jej matkę zabrano podczas łapanki. Joanna, kierowana czystym odruchem serca, postanawia ukryć dziecko w swoim mieszkaniu. Sytuacja komplikuje się, gdy podczas rewizji niemiecki oficer odkrywa obecność dziewczynki. Zamiast jednak wydać obie kobiety, proponuje Joannie swoisty pakt: zachowa tajemnicę w zamian za regularne spotkania i jej uległość. Joanna, chcąc ratować życie dziecka, zgadza się na ten upokarzający układ.
www.sfp.org.pl
www.kinokultura.pl